wieza.org
Seriale
Najciekawsze czołówki seriali
Seriale
Fantastyczne seriale dzieciństwa
RPG
W szponach Morfeusza
Wieża

Serial: Eleventh Hour (wersja USA)

Amerykańskie wersje seriali brytyjskich mają to do siebie, że zazwyczaj są gorsze. Eleventh Hour jest chwalebnym wyjątkiem. Obok Mentalista stanowi obecnie awangardę wśród seriali dla nieco inteligentniejszego widza. Jest to trochę taki Fringe, ale zrobiony z większym rozsądkiem i znacznie bliżej prawdziwej nauki.
Brytyjska wersja Eleventh Hour liczyła tylko cztery odcinki. Główny bohater nazywał się inaczej (Ian zamiast Jacob) i byl grany przez sławnego Picar… e… Patricka Stewarta. Odcinki były nieco dłuższe i przez to trochę nudniejsze, część z nich wykorzystano już w wersji amerykańskiej.
Fabuła w obu seriach koncetruje się na kolejnych zagadkach rozwiązywanych przez naukowca pracującego dla agencji rządowej (FBI w wersji USA). Pozory często mylą, a rozwiązanie jest zawsze mocno związane z nauką. Tytuł zresztą – jeśli dobrze pamiętam – ma nawiązywać do tego, że dzisiejsza nauka jest już na tytułowej godzinie jedenastej, bardzo blisko dwunastej.
Podobnie jak w Mentaliście, każdy odcinek jest o czymś zupełnie innym – co jest wytchnieniem, po ostatnim wysypie seriali ciągłych. Można oglądać nie po kolei, od końca, można przegapić coś i nic się nie stanie, a jeśli trafi się odcinek, który nam się nie podoba, można śmiało zapomnieć. Każdy odcinek jest jak krótki, ciekawy film.

Nie każdy będzie się dobrze bawił, oglądając Eleventh Hour, twórcy próbują kompensować trochę sztywną formułę, wprowadzając ostatnio postać humorystyczną (Feliksa), zapewne wzorując się na luźnej formule Mentalista, który w końcu jest serialowym hitem i wszyscy widzą w nim wzorzec do naśladowania.
Ale to nie o formułę chodzi w tym serialu, ale o kolejne interesujące zagadki balansujące na granicy thrillera medycznego i czystego SCIENCE fiction – z podkreśleniem pierwszego słowa. Mamy genetycznie modyfikowane wirusy, nanotechnologię, komórki macierzyste i klonowanie a czasem zwykłe, klasyczne trucizny, czy zagrożenia chemiczne. Akcja opiera się głównie na dialogach, pościgów i strzelanin jest niewiele, czasem sprawiają wrażenie dodanych na siłę. Niewątpliwą wadą jest słaba gra głównych bohaterów – o ile postacie drugoplanowane radzą sobie świetnie, o tyle można sporo zarzucić aktorce wcielającej się w doktor Young (sztywniactwo) oraz Jacoba (dziwność). Trudno, Patrick Stewart w brytyjskiej wersji także – przynajmniej moim zdaniem – grał zbyt sztywno.
Najważniejsza w Eleventh jest fabuła i kolejne zagadki – “naukowe zbrodnie i kryzysy” jak określone jest to w oficjalnym opisie serii.

11 hour

Na razie wyemitowano szesnaście odcinków. Nie wiadomo jeszcze, czy będzie drugi sezon.

Co się nie udało?
Jak wspominałem największą wadą jest nierówna gra aktorska głównej dwójki bohaterów, szczególnie sztuczna agentka Young. Czasem może nużyć, lepiej oglądać jeden odcinek na jakiś czas niż wszystkie na raz.

Co wyszło?
Najważniejsza zaleta Eleventh Hour to świetne zagadki oraz podejście do nauki. Można odetchnąć od technobełkotu, nie ma tutaj mniejszych i większych bzdurek, jak ktoś lubi czytać artykuły popularnonaukowe, to tutaj znajdzie je przerobione na minithrillery. ;)
Chociaż humoru jest niewiele, często można się uśmiechnąć, w każdym odcinku znajdzie się trochę czasu na docinki, czy żarty, a wprowadzenie Feliksa zwiększa tą liczbę znacząco.
Na razie Eleventh Hour nie popadł też w szablonowość, co się chwali, bo seriale z wątkiem śledczym i każdym odcinkiem o czymś innym mają do tego tendencję.

Zobacz także: Seriale fantastyczne, sf
Oceń:
gniotsłabetakie sobiefajnegenialne (głosów: 1, średnio: 4,00 z 5)
Loading ... Loading ...

+ Stały odnośnik Dodaj do: + Wykopu + Twittera + Blipa

»

  1. Tomasz Kucza Marzec 23, 2009@ 11:11 am

    Ale uwaga, trzeba podchodzić krytycznie, bo odcinek o piorunach, co zresztą łatwo było zauważyć, to były bzdury na resorach. Ciekawe czy braknie im pomysłów i się stoczą, czy coś jeszcze ciekawego pokażą.

RSS dla komentarzy · TrackBack URI

Zostaw komentarz rozwiń

Zobacz podobne:

Avatar to nie film fantasy
2009 - rok dobrego SF w kinach
The Misfits - brytyjski serial o nietypowych superbohaterach
ROBOTICA - nowe polskie RPG

Powiązane wieści z Bagna:

Kolejny spinoff BSG oraz seriale o superbohaterach w Syfy
Predators - zwiastun
Future X-Cops - trailer chińskiego filmu SF
Piloty seriali SF i fantasy na przyszły sezon
Cmentarzysko samolotów - w lepszej rozdzielczości