Najciekawsze czołówki seriali
Najciekawsze, najbardziej nietypowe, z najlepszą muzyką – starałem się wybrać czołówki, takie, których nie przewijam, nawet jeśli mam okazję obejrzeć odcinek za odcinkiem.
Masters of Science Fiction
Serial antologia, którego los został przypieczętowany przez telewizję, zanim jeszcze się ukazał. A szkoda, bo nawet jeśli nie każdy odcinek trzymał poziom (a tylko sześć powstało), to przerastał wiele innych seriali, był inteligetny, prowokował rozmyślania i opierał się o najlepsze dzieła mistrzów SF, opowiadania, które zapadały w umysł. Mam nadzieję, że pomysł antologii SF jeszcze kiedyś powróci.
Gospodarzem serialu był sam Stephen Hawking i jego słowa otwierały każdy odcinek. Elektroniczny głos połączony z hipnotyzującym następstwem obrazów zawsze powodował u mnie dreszcz emocji, wspomnienia najlepszych chwil ze starymi zbiorami opowiadań pełnych tekstów Asimova, Heinleina i wielu, wielu innych.
Kingdom Hospital (Stephen King)
Amerykańską wersję robił sam mistrz Stephen King i wyszła mu całkiem nieźle, choć niektórzy mogą być zawiedzeni, bo serial był w jego stylu – powolny, troch dziwny. Czołówka zawierała oniryczne sceny w stylu legendarnej Celi z muzyką zespołu Ivy (to chyba indy rock) – „Worry About You”, którą później usłyszeliśmy także w 4400.
4400
Muzyka „A Place in Time” wykonywana przez Amandę Abizaid, a w tle obrazy ukazujące upływ czasu. Krótka, wciągająca, z niezłym klimatem.
Stargate SG-1 (pierwsze sezony)
W pierwszych sezonach czołówka była mniej kiczowata niż później. Muzyka taka sama.
Star Trek: Enterprise
Jedyna czołówka Star Treka, która nie obejmowała latającego między ciałami niebieskimi Enterprise’a lub stacji kosmicznej. Przemyślana, z nietypową (dla Star Treka) muzyką, pokazująca rozwój ludzkości w stronę lotów kosmicznych.
Journeyman
Krótki serial o przypadkowym podróżniku w czasie. Czołówka była równie krótka, z doskonałą muzyką i szybkimi widokami miasta.
Masters of Horror
Kolejna seria, antologia. Czołówka z prostą muzyką, zsynchronizowaną ze spadającymi kroplami krwi i niepokojącymi scenami w tle.
Firefly
Świetnie dopasowana do westernowego klimatu, z doskonałą muzyką. Aż się łezka w oczu potrafi zakręcić na wspomnienie. „There is no place I can be since I found Serenity”.
Niestety czołówki Dollhouse i Eureki nie są dostępne na sieci, a chciałem je załączyć do powyższego spisu. ![]()
Dopisujcie seriale z ciekawymi czołówkami w komentarzach, jak się zbierze odpowiednio dużo przygotuję drugą część artykułu. Zapewne o wielu zapomniałem, a jeszcze więcej po prostu nigdy nie oglądałem.




Trevor Morris
Sol - jak Gwiezdne Wrota, ale o dzieciach?
4400 - książkowe kontynuacje serialu
Caprica - gangsterski następca BSG

Taniec ze smokami - recenzja
Obraz dnia: gdyby smerfy były prawdziwe
Gra o Tron - jak powinno się ekranizować powieści
Borgiowie (The Borgias) - serial historyczny
Cargo - szwajcarski film SF
Charakternik RPG - okładka
Jak (nie) tworzyć gier RPG
Przed pierwszą sesją RPG - wspomnienia o RPG (KB#23)

Dawno, dawno temu piorunujące wrażenie robił opening do in outer limits, z sugestywną narracją i „narastającym” tematem muzycznym wzbogacony o CGI, która w tamtych czasach była (dla mnie) zupełnie nie z tego świata. Do tej pory czołówka tego serialu stanowi dla mnie punkt odniesienia w ocenie innych, nowszych.