Krypta: Jina i Lui
autor: Tomasz Kucza
tekst do Neuroshimy
Rodzeństwo Jina i Lui Starkowie pochodzi z Luizjany. Można ich napotkać na jednej z dróg Stanów po apokalipsie, trzymają się zawsze razem, wyglądają jakby właśnie wracali ze szkoły albo wagarowali. Ale niewinny wygląd jest mylący. Jin i Lui pracują dla bandy Robertsonów. Zaczepiają wędrowców, prosząc o podwiezienie do najbliższego miasta, oceniają wartość ich gambli, a następnie wystawiają właśnie poznanych naiwniaków gangowi.

Jina dorabia jako striptizerka w barze w mieścinie Robertson Town (niewielkie miasteczko w Nowej Anglii, dawniej zwane Gray Water, baza wypadowa bandy), a Lui haruje w warsztacie gangu za psie pieniądze. Latem ruszają „w trasę” – jak to nazywają – razem z częścią gangu. Zarabiają wtedy krocie, ale gamble się ich nie trzymają, Lui wydaje wszystkie na dziwki, a Jina przepija. Rodzeństwo ciągle się kłóci, ale w trasie potrafią grać jak najlepsi aktorzy miłych, zagubionych dzieciaków.
Ostatniego lata sprawy nie potoczyły się dla rodzeństwa dobrze. Lui został postrzelony w brzuch, kula musnęła kręgosłup. Chłopak z trudem doszedł do zdrowia, teraz lekko kuleje i czasem ma ataki, w czasie których traci czucie w nogach i nie jest w stanie chodzić. Tymczasem Jina zaszła w ciążę i nie potrafi podjąć decyzji co zrobić, szuka lekarza, który zrobiłby aborcję, ale jednocześnie zastanawia się, czy nie donosić ciąży, chociaż straciłaby wtedy pracę na długo. Gamble rodzeństwu skończyły się dawno i teraz żyją na krechę, próbując odpracować długi Robertsonom ponownie na trasie.
(artykuł ukazał się w Krypcie w 12 numerze Wieży Snów)
| Stały odnośnik | oceń: |


