wieza.org

BloodBowl – recenzja

Recenzja szalonej komputerowej wersji planszówki ze świata Warhammera. Futbol amerykański w wykonaniu orków, goblinów, krasnoludów i zwierzołaków - wymiata, czy ssie?

Pisałem już o tej grze wcześniej, teraz pora na dokładną recenzję. BloodBowl to gra dość nietypowa – komputerowa wersja, wierna zasadom oryginału w każdym szczególe, warhammerowej gry planszowej o tym samym tytule.

Idea jest dość prosta – futbol amerykański rozgrywany na boiskach w różnych krainach Starego Świata przez ludzi, orki, gobliny, Skavenów, stwory chaosu, czy też krasnoludy. Jak można się spodziewać mecze są krwawe i niebezpieczne, a zawodnicy często nie dożywają emerytury. Powszechne są faule, przekupstwa, kopanie leżących zawodników, czy rzucanie zaklęć przez kibiców na przeciwną drużynę.

blitz6.jpg

Pierwsze wrażenie

Po dość szybkiej instalacji gra wita nas krótkim intrem, które od razu zdradza, że zachowano konwencję grafiki z Warhammera. Nie da się pomylić na przykład orków z ich odpowiednikami z Warcrafta. Od razu widzimy, że to Warhammer.

Polecam na początek przejść samouczek – chyba że znamy zasady planszówki – jest to najprostszy sposób, by szybko zapoznać się z regułami. Potem najlepiej rozegrać kilka pojedynczych meczy dla wprawy, żeby utrwalić sobie zasady. O ile w trybie Blitz na niskim poziomie poradzi sobie każdy, o tyle w trybie klasycznym nawet przy najmniejszym stopniu trudności pomyłki będą nas drogo kosztować. Na wyższych rozgrywka będzie wymagać uwagi jak dobra partia szachów.

blitz3.jpg

Opcje, wygląd i dźwięk

Opcje są proste i czytelne, w menu wyzna się chyba każdy. Na moim niezbyt mocnym sprzęcie gra nie zwalniała na domyślnych ustawieniach grafiki. Gra składa się w sumie z dwóch sporych części – gry jednoosobowej, gdzie możemy grać pojedyncze mecze, brać udział w turniejach albo prowadzić karierę oraz gry wieloosobowej. Oczywiście oprócz trybu gry przez Internet, możemy także zagrać przez LAN, co pewnie ucieszy miłośników przenoszenia komputerów. Co więcej jest opcja hotseat, co w przypadku turowej planszówki jest jak najbardziej używalne i na miejscu.

Rozgrywkę możemy toczyć na dwa sposoby – w trybie Blitz lub klasycznym.

Zanim trafimy na boisko drużynę możemy wyposażyć, zdecydować się przekupić sędziego, czy wynająć dodatkowego zawodnika. Już w czasie gry dobry system podpowiedzi ułatwi wyznanie się w opcjach i przypomni o działaniu zasad, ale nawet bez nich nie jest źle – każda opcja posiada opis pokazujący się po wybraniu jej myszką, także nawet jak komuś nie chciało się zaliczyć samouczka, szybko się nauczy na czym BloodBowl polega.

Grafika jest ładna, w klimatach warhammerowych, z humorem i wykopem, muzyka zaś dla gier w tego typu klimatach – ostra, orkiestralna, potrafi jednak zginąć w tle. Bardzo spodobali mi się komentatorzy, mimo że czasem się powtarzają, rzucają zabawne teksty i szybko reagują na sytuację na boisku, także czujemy się jakbyśmy naprawdę brali udział w szalonym meczu krwawej odmiany futbolu amerykańskiego.

Co dziwne komentarz jest w języku angielskim bez napisów, więc jeśli ktoś nie zna angielskiego, nie pośmieje się z zabawnych komentarzy. Ale może po prostu przegapiłem jakąś opcję.

blitz2.jpg

Tryb Blitz

Jak wspominałem grę można toczyć w dwóch trybach. Tryb Blitz jest rozwinięciem standardowych zasad, dokłada kilka nowych możliwości, jak starzenie się zawodników. Co więcej grając wg zasad Blitz możemy przełączyć się z trybu turowego na czas rzeczywisty, który jest rozwiązany podobnie jak w starym dobrym Space Hulku – czyli możemy w każdym momencie wcisnąć pauzę i wydać nowe rozkazy naszym zawodnikom.

blitz4.jpg

Tryb Klasyczny

Tryb klasyczny to majstersztyk dla miłośników turówek. Dopracowana, wyrównana planszówka przeniesiona bezpośrednio na ekran komputera. Trzeba wytężyć szare komórki, zagrać taktycznie, przewidzieć ruch przeciwnika. Szczególnie dużo frajdy otrzymamy jednak grając z żywym przeciwnikiem, chociażby przez hotseat.

We wszystkich trybach osobom, które od wodotrysków graficznych bardziej cenią sobie czytelność polecam dwa ruchy pokrętłem w dół (żeby widzieć boisko dokładnie z góry). Widzimy wtedy całą sytuację na boisku i nic nas nie rozprasza.

blitz1.jpg

Podsumowanie

Gra nie jest przeznaczona dla każdego. Powiedzmy sobie szczerze – najbardziej ucieszy miłośników Warhammera i turówek. Obie te grupy będą wyć ze szczęścia, że coś takiego się pojawiło. Jak ktoś szuka szybkiej akcji i rozwałki, to nawet tryb Blitz w czasie rzeczywistym może nie być wystarczający, bo w BloodBowl liczy się taktyka, zawsze i wszędzie. Nawet w czasie rzeczywistym musimy czasem nacisnąć pauzę, zastanowić się i wydać rozkazy – trochę jak w grze RTS.

Muzyka mogłaby być trochę lepsza, szczególnie Warcraft chyba trochę nas rozpieścił pod tym względem i orkiestra z BloodBowl brzmiała mi zbyt komputerowo.

blitz5.jpg

Graficznie jest bardzo dobrze, wszystkie postaci przypominają oryginalne figurki, są dobrze animowanie, boiska mają każde inny, specyficzny klimat. Komentatorzy są zabójczy, można ich słuchać dla samej zabawy z żartów, które opowiadają.

Zarówno tryb klasyczny jak i tryb Blitz dostarczają mnóstwo rozrywki i pozwalają na prowadzenie skomplikowanej taktyki, rozwijanie naszej drużyny, wymagają kombinowania i włożenia w grę serca.

Polskim wydawcą jest CD Projekt, a producentem Cyanide Studio.

Niestety z powodu problemów z odtwarzaczem DVD nie byłem w stanie przetestować gry pod Linuksem, kiedy to zrobię, uzupełnię opis o informację jak sobie radzi pod WINE i dam znać na blogu.

Oceń:
gniotsłabetakie sobiefajnegenialne (głosów: 1, średnio: 4,00 z 5)
Loading ... Loading ...

Zostaw komentarz

Nasze Projekty

Śledź Wieżę

Podstrony