Postępy w Ramarze #1

Poprawiłem wszystkie teksty do 111 strony podręcznika, który liczy na razie stron 239. Niektóre z dzisiejszych zmian będą wprawdzie wymagać pewnych drobnych korekt na poprzednich stronach, ale to nic wielkiego. Dokonałem dzisiaj niejako czystki rasowej – nareszcie bowiem pozbyłem się ze świata Ramaru niemal wszystkich ras nieludzkich.

Pod pień poszły nareszcie takie idiotyczne twory jak Minarowie – którzy ewoluowali z białofutrzastych stworów północy w kotoludzi, a później w goryle albinosów – oraz Samirowie – którzy mieli całkiem poważnie być wielkimi niedźwiedziami w zbrojach z bambusa rządzonymi przez Cesarzową.

Pozostałość po trollach – Tarrowie – przeszli metamorfozę stając się ludzkimi klonami hodowanymi w laboratorium przez Vitroxian na idealnych niewolników. Aniele zaś – służący bogów, którzy dotychczas byli dziwacznym zmiennokształtnym rojem stworzeń niejasnego pochodzenia – zmienili się w człekokształtne roboty potrafiące przybrać dowolny wygląd dzięki holograficznej masce.

Aniele w nowej formie świetnie wpisują się w dzisiejszy Ramar i jego długą ewolucję. Może nie jest to widoczne na pierwszy rzut oka – bo jakże to, roboty w świecie fantasy? – ale powinno stać się jasne, gdy wszystko spiszę. Dla mieszkańców Ramaru będą zmiennokształtnymi, groźnymi posłańcami bogów, ale pod spodem kryje się nieco inna historia, powiązana z dawnymi legendami i pochodzeniem świata.

Pozbyłem się też chodzących stereotypów – Tabbian (czegoś w rodzaju gnomów) oraz Poenów (czegoś w rodzaju mnichów buddyjskich) – aczkolwiek w obu przypadkach może to jeszcze wymagać korekt w pierwszej części podręcznika oraz historii świata. Obie te rasy zapewne w jakimś zakresie przetrwają.

Ogólny bilans: znacznie poprawiona spójność świata.

Czytaj więcej